.Czas na zmiany
Blog > Komentarze do wpisu
« Rozdział 9 cz.1
Rozdział 10 cz.1 »

Rozdział 9 cz.2
ciąg dalszy;)

***

Grupa zgodziła się na pomysł z karą i już po 30 minutach cała dziewiątka stała na starcie. Ustawili się w trójkach jedni za drugimi według planu:

I – Catherine, Draco, Amelia

(chłopak nie miał pojęcia, że obie dziewczyny są niewiarygodnie szybkie w jeździe konnej, Amy w czasie gdy chłopcy grali w Quidditcha trenowała Cathy)

II – Blaise, Jennifer, Matthew

III – Elizabeth, Lucas, Brooke

Na gwizdek Brooke wystartowali. Już po paru metrach dziewczyny objęły prowadzenie a młody Malfoy został w tyle. Na metę pierwsza dojechała Cathy, za nią Amy a na końcu Draco klnąc jak szewc. Jeżeli to Riddle wygrała spodziewał się srogiej kary.

W drugiej turze pierwszy dojechał Matt, za nim Jeny a na końcu Blaise. W trzeciej zwycięzcą została Liz a przegrał Luke.

-A więc proszę państwa czas na karę!- krzyknęła z diabolicznym uśmiechem Cathy- Czy chcecie indywidualnie coś wymyślić czy mogę wam coś zaproponować?- zwróciła się do dwójki zwycięzców.

-Powiedz co masz na myśli a my przemyślimy- powiedział Matt.

Catherine podeszła najpierw do Matta a później do Liz szepcząc im coś na ucho. Na twarzach obu wykwitły takie same diabelskie uśmieszki jaki gościł na twarzy Riddle'ówny co nie spodobało się przegranym.

-Zgadzamy się!- wykrzyknęli równocześnie

Cathy odwróciła się do Blaisa, Lucasa i Draco stojących ze zrezygnowanymi minami obok swoich koni.

-Odprowadzimy teraz konie, a za 5 minut wszyscy spotykamy się przy basenie!

O wyznaczonym czasie spotkali się na skraju basenu. Cathy spojrzałą na przegranych, którzy spoglądali na nią wyczekująco.

-A więc..- zaczął Matt.

-Teraz wykąpiecie się w basenie..- kontynuowała Liz.

-A żeby było ciekawiej..- dopowiedziała Catherine.

-ZROBICIE TO NAGO!!- wykrzyknęli i zaśmiali się na widok min trójki stojącej przed nimi.

-Wy tak na poważnie?- zapytał Blaise.

-Jak najbardziej.- odpowiedział Matt

-I to ma być męska solidarność?!- oburzył się Lucas

-Oj braciszku nie gadaj tyle tylko się rozbieraj- powiedziała Amy

-Ty chcesz mnie oglądać?! Rodzona siostra?!- oburzył się Luke- Nie ma takiej opcji!

-Zastanawiałam się tylko czy masz takiego małego jak opisywały koleżanki z Durmstrangu- powiedziała ze znudzeniem oglądając paznokcie.

-Małego?!- oburzył się brązowowłosy i zaczął rozbierać. W jego ślady poszedł Blaise natomiast Draco nadal stał i im się przyglądał.

-A ty na co czekasz?- zapytała Cathy

-Nie rozbiorę się przy was.

-Wstydzisz się?- zapytała z szyderczym uśmieszkiem

-Nie!!

-To dlaczego?- zapytała Brooke

-Tu jest moja siostra!- wskazał oburzony na Blondynkę.

-Mi to nie przeszkadza- wtrąciła Jeny lekceważąco wzruszając ramionami po czym dodała- No chyba że nie masz czego pokazać..

Lucas i Blaise byli już w samych bokserkach czekając na Malfoya, który ze złości podarł swoją koszulkę starając się ją ściągnąć. Zdjął buty, skarpetki a na końcu zsunął spodnie. Dziewczyny lustrowały wzrokiem ich pięknie wyrzeźbione sylwetki. Na znak Draco zsunęli bokserki i Amelia aż rozdziawiła usta na widok „sprzętu” swojego brata. Lucas uniósł ironicznie brew na widok miny siostry ale nie doczekając się żadnej odpowiedzi odwrócił się i wskoczył do basenu a pozostała dwójka zrobiła to samo.

-O kurwa...- wyjąkała Amy

-Blefowałaś na temat jego członka prawda?- zapytała równie zszokowana Jeny

-Taaak..

-Wszyscy trzej są zajebiście wyposażeni..- powiedziała Brooke

-BROOKE!!- oburzył się Matt, dziewczyna zaśmiała się.

No to czas na dalszą część planu..

*

Gdy chłopcy zanurkowali Jeny, Liz i Brooke pozbierały ich rzeczy i różdżki a Cathy wyciągnęła z leżącej koło krzesła torby trzy pary różowych męskich stringów(zakupionych w mugolskim centrum handlowym) z twarzą króliczka z przodu i puszystym ogonkiem z tyłu i położyły to na krawędzi basenu. W chwili gdy się odwrócili z zamiarem udaniania się do rezydencji chłopcy wynurzyli się z wody i zobaczywszy co czeka ich przy wyjściu przerazili się.

-HEJ!!- wykrzyknął Draco

-ODDAWAJCIE TO!!!- zawołali Luke z Blaisem.

Tymczasem dziewczyny wraz z Mattem roześmiali się i uciekli. Schowali się w pokoju blondyna podejrzewając, że tam zjawią się najpierw chcąc ubrać się przyzwoicie. Nie pomylili się po 15 minutach chłopcy weszli do pokoju na co cała szóstka podniosła przygotowane wcześniej aparaty i zrobili im zdjęcie. Młodzieńcy uciekli do garderoby blondyna by po chwili wrócić w pełni ubranymi. Lucas rzucił się na Cathy, która nie spodziewała się tego tak że spadli na podłogę i wylondowali pod łóżkiem blondyna. Jeny została zaatakowana przez Blaisa a Draco najzwyczajniej w świcie podszedł do barku i wyjął 3 ogniste i 9 szklaneczek. Luke i Blaise łaskotali dziewczyny a Matt i Liz dołączyli do Dracona siadając na kanapie.

-Długo im to zajmie?- zapytała Brooke siadając razem z Amelią na drugiej sofie.

-Planują je tylko „załaskotać na śmierć”.- powiedział Draco ironicznie się uśmiechając i spoglądając na poczynania kumpli. Blaise siedział okrakiem na Jeny przytrzymując jej jedną ręką ręce nad głową a drugą łaskotał po bokach. Spod długiej narzuty, która zasłaniała widok tego co się dzieje pod łóżkiem słychać było tylko śmiech Cathy.

-Błagam..-wyjęczała Jeny, po czym dodała zgryźliwie- Malfoyowie o nic nie błagają doceń to.- następnie znowu zrobiła skruszoną minkę- Blaise.. Wiesz jak ja Cię lubie ale przestań już.. Hahahaha..

Czarnowłosy w końcu zlitował się nad blondynką i dołączyli do pozostałych na kanapie. Draco przywołał skrzata żądając od niego jakieś przekąski. Po chwili na stole pojawiły się tace pełne ciastek, pasztecików, miseczka fasolek wszystkich smaków oraz cała misa czekoladowych żab. Teraz czekali tylko aż Lucas przestanie pastwić się nad Catherine.

-Teraz tylko trzeba poczekać aż Luke przestanie pastwić się nad Cathy- powiedziała Liz.

-Znając mojego brata tak szybko nie skończy- powiedziała panna Lestrenge, po czym dodała zgryźliwie- Zdolności sadystyczne to on ma chyba po matce

Towarzystwo zaśmiało się i pogrążyli się w rozmowie popijając ognistą.

-Luke..- wyjęczała Cathy- Proszę ja już nie mam siły..

Chłopak zaśmiał się i położył na plecach. Cathy wsparła głowę na łokciu i przyglądała mu się.

-Co tak patrzysz?- zapytał nagle

-Tak jakoś- powiedziała i oparła głowę na jego piersi. 5 minut później odezwał się Lucas:

-Wychodzimy?

-Jasne.. Duszno tutaj- to powiedziawszy oboje wygromadzili się z pod łóżka

-No wreszcie!- wykrzyknął Matt- Co wy tam robiliście, co? My już zdążyliśmy opróżnić połowę ognistej!

-On chciał mnie zabić!- zapiszczała brązowooka i robiąć przerażoną minkę wskoczyła Blaisowi na kolana.- Ratuj mnie!- wykrzyknęła mu do ucha.

Przyjaciele roześmiali się a Draco polał następną kolejkę Ognistej Wiskhy, po opróźnieniu pierwszej butelki do końća odezwała się Jeny

-Zagrajmy w butelkę!- wszyscy zgodzili się jednogłośnie- Zasady są takie jeżeli ktoś nie odpowie na pytanie musi wykonać zadanie a jeżeli ktoś nie będzie chciał wykonać wyzwania będzie miał do wykonania zadanie dwa razy gorsze niż to, z którego zrezygnował.

To powiedziawszy blondynka wzięła butelkę i zakręciła nią. Padła na Draco

-Prawda czy Wyzwanie?

-Prawda.

-Powiedz mi braciszku całowałeś kiedyś chłopaka?

-Tak- wszyscy, prócz Blaisa spojrzeli na niego w szoku a Blondyn zaśmiał się- No co? Eksperymentowaliśmy z Diabłem.

Malfoy junior zakręcił butelką. Wypadło na Amy.

-Prawda czy Wyzwanie?

-Prawda.

-Najbardziej żenujący moment w Twoim życiu?

Dziewczyna zarumieniła się i spojrzała ukradkiem na brata.

-W zeszłym roku gdy pieprzyłam się z 25letnim, żonatym nauczycielem OPCM-u w jego klasie, na jego biurku i nakrył nas Lucas.

Towarzystwo znów się roześmiało. Amy zakręciła i wypadło na Cathy.

-Prawda czy Wyzwanie?

-Nie będe przerywać tej passy więc Prawda.- czarnowłosa uśmiechnęła się

-W jakim miejscu ostatnio się kochałaś?

-W bibliotece.

-Uuu Riddle- zawołał Blaise i dodał na żarty- Teraz już wiem po co tak często tam chodzisz.

Cathy pokazała mu język na co wszyscy chłopcy zaśmiali się.

Zabawa toczyła się dalej. W międzyczasie Blaise dostał zadanie wykąpać się nago w jeziorze pierwszej nocy po przyjeździe do Hogwartu, Liz musiała robić striptiz, Brooke skakać po pokoju na jednej nodze, Draco całować się z Lucasem i było również wiele innych coraz bardziej intymnych pytań. W końcu Smok zakręcił tak butelką że wypadło na Cathy, uśmiechnął się nieznacznie i zapytał:

-Prawda czy wyzwanie?

-Prawda.

-Kim jest mężczyzna, z którym ostatnio uprawiałaś seks?

Riddle'ówna zbladła gdy oczy wszystkich skierowały się na nią.

-Nie powiem

-Aż taki straszny?- zaszydził Draco

-Nie odpowiem!

-To kara- powiedział i zastanowił się przez chwilę, przetoczył wzrokiem po towarzystwie i uśmechnął się diabelsko.

-Doprowadź Lucasa do erekcji samym pocałunkiem.

Cathy nieśmiało spojrzała na odpowiedniego chłopaka na co ten skinął głową. Wstała na nogi i jednym machnięciem różdżki transmutowała swoją czarną suknię, w krótką zieloną koszulkę nocną z srebrnymi obramowaniami. Podeszła do Lestrenge'a i usiadła mu okrakiem na kolanach.

-Jesteś dziś uprzywilejowany- wyszeptała mu do ucha na co delikatnie się wzdrygnął i pocałowała go. Luke oddał pocałunek z równie wielką pasją. Dziewczyna splotła ręce na karku chłopaka, natomiast on wślizgnął się rękami pod jej koszulkę, podwijając ją i ukazując zebranym czarne koronkowe stringi. Chłopak przejechał językiem po wardze Riddle'ówny a ona od razu udzieliła mu wstępnu. Ich języki tańczyły jeden z najbardziej intymnych tańców. W pewnym momencie Luke przygryzł wargę Cathy na co ona odpowiedziała jękiem. Oderwała się od jego ust by po chwili obsypywać pocałunkami szyję. W momencie gdy zbliżyła się do obojczyka poczuła rosnącą wypukłość w spodniach przyjaciela. Oderwała się od jego szyi i spojrzała mu w oczy. Chłopak patrząc w te piękne czekoladowe tęczówki przejechał kciukiem po jej majtakch wyczuwając lekką wilgoć. Dopiero głośne chrząknięcie pozwoliło im wrócić na ziemię.

-Udało się?- zapytała Liz

-Jeszcze pytasz?- zapytał Blaise- Popatrz na ich miny! Gdyby nas tu nie było to kto wie jakby się to skończyło

Cathy zarumieniła się i zeszła z kolan Lucasa siadając między nim a Blaisem.

-Wiecie co?- zaczęła Amy- Nie chce mi się już grać. Najchętniej poszłabym spać. Rozlokujecie nas gdzieś czy mamy wracać do domu?

-Rozlokujemy!- wykrzyknęły bliźnięta Malfoy.

Cathy dostała pokój gościnny na przeciw Blaisa a po prawej od Amy. Znalazła tam rzeczy, które poleciła skrzatowi przenieść. Skorzystała z prysznica i poszła do łóżka. Zerknęła na tarczę zegarka stojącego na szafce nocnej, który wskazywał 3:50 nad ranem i oddała się w objęcia Morfeusza.

piątek, 01 kwietnia 2011, caathy.x1
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Życzę miłego czytania;) Proszę o szczere komentarze i opinie;) Caathy.x1 ;-)
Dodaj komentarz »
Komentarze
lady.moon
2011/04/02 17:44:49
ooo Draco już wie? szybko:D:D podobała mi się scena z Lucusiem:) nie mogę uwierzyć w sytuację z basenem rozwaliłaś mnie doszczętnie;P Czekam na kolejnego nexta :D:D

Pozdrawiam i życzę wenki: Lady Moon
-
angelina23
2011/05/03 14:49:09
gra w butelkę była genialna a jeszcze bardziej zadania. zastaanwia mnei jedna rzecz czy zabini nie powinien byc zdziwiony ze miona nie ejst dziewica przeceiz byli jakby para. nie wieze ze o tym nie gadali.
angel
-
cyzia94
2011/06/25 10:58:11
MAŁEGO?! No to pojechałaś... ;p
A te zabawy... są po prostu n i e o d p o w i e d n i e XD Ale przynajmniej prawdziwe :D
-
mlodzia113
2012/02/15 20:40:27
Mhwahaha szczeny im poopadały >D xD
Świetny rozdział.. idę dalej czyta >D xD
Dodaj komentarz »
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog